Z wizytą na lotnisku w Bydgoszczy

Miałem ostatnio (nie)przyjemność odbierać kogoś z lotniska khem „Portu Lotniczego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy”, nie pierwszy raz zresztą, ale tym razem było inaczej niż zwykle.
Niestety gorzej.

Lotnisko w Bydgoszczy jest nierozerwalnie związane z Toruniem, które lotniska przystosowanego do obsługi takiego ruchu pasażerskiego nie posiada. A przydałoby się dostosować do małych samolotów biznesowych oraz do tzw. cargo. Ale to temat na inną notkę.

Pomijając kwestię opóźnienia samolotu, zapewne niezależną od obsługi lotniska, parę niedociągnięć muszę wytknąć.

1) Komunikat o opóźnieniu samolotu został podany z błędem.. Panu informującemu pomyliła się godzina, i w pierwszej wersji podał opóźnienie sięgające 1:45h, po ok. 5min. poprawił się i podał prawidłowe 25 min. To pierwszy minus, drugi to to, że ten komunikat był niemal niesłyszalny na tarasie widokowym który był już wypełniony ludźmi oczekującymi na lądowanie samolotu (komunikat został podany ok. 5min przed planowaną godziną lądowania samolotu)

2) Sam samolot przykołował dobre 350 m. od terminalu lotniska, a jak wiadomo w tanich liniach lotniczych z samolotu idzie się spacerem do budynku portu lotniczego, więc po 2h w samolocie taki spacer w deszczu to nic przyjemnego.
Wcześniej samoloty kołowały pod sam terminal, nie wiem skąd ta zmiana. Przykra zmiana.

3) Już nie samo lotnisko, ale rodacy..
a) oszczędzanie na parkingu przed samym terminalem i parkowanie w lesie jakieś 800m na poboczu drogi, bliżej samego lotniska postawiono słupki drogowe co 1m aby nikt nie blokował drogi do lotniska ani nie parkował za darmo bliżej.

b) pchanie się.. do osób wychodzących z bagażami, zamiast zrobić dwa-trzy kroki w tył i dać spokojnie wyjść i przywitać się każdemu.

c) no i stanie przy taśmach z bagażami współpasażerów, zamiast metr dalej aby każdy mógł swoją walizkę spokojnie sięgnąć (z własnego doświadczenia)

d) tak, Polacy naprawdę klaszczą pilotom!

W stosunku do poprzednich wizyt – wreszcie pojawiła się obsługa z firmy obsługującej parking, wcześniej można było spędzić parę minut w kolejce do wyjazdu gdy ktoś sobie nie radził lub był pierwszy raz.
I droga między Bydgoszczą a Toruniem po lewej stronie Wisły w końcu jest po remoncie i dojazd nie przekracza 45 minut (zgodnie z przepisami tzn. zdrowym rozsądkiem)

Autor wpisu:
Paweł Żurawski.

Oceń wpis:
NiedostatecznyDopuszczającyDostatecznyDobryBardzo dobry
(głosów: 4, średnia ocena: 4,00)
Loading ... Loading ...
Możesz zaprenumerować komentarze RSS do tego wpisu.
Pamiętaj również, że możesz także zaprenumerować wszystkie wpisy przez RSS i wszystkie komentarze przez RSS.

5 Comments on “Z wizytą na lotnisku w Bydgoszczy”

  • 1 listopada, 2008, 16:16

    moje jednorazowe na razie doświadczenie z tym lotniskiem było jednak trochę lepsze.
    niestety, wtedy jeszcze nie było linii autobusowej do Torunia;)

  • 2 listopada, 2008, 16:45

    Ja trochę wymieszałem doświadczenie jako odbierający i jako parę miesięcy temu wracający.
    O linii regularnej z Torunia na lotnisko zapomniałem wspomnieć, ale prawdę mówiąc w ten wieczór w który tam bylem nie miał wielkiego powodzenia:)

  • 3 listopada, 2008, 0:57

    O! To jest linia autobusowa z lotniska do Torunia? Mozna jakies szczegoły? W czwartek sie moze przydac :)

  • 4 listopada, 2008, 19:13

    A inni nie klaszczą? Leciałam tylko z Polakami i przyznam, że za pierwszym razem mnie to zdziwiło, bo dlaczego kierowca MZK nie dostaje oklasków?

    O taśmach z bagażami, to lepiej nie wspominaj – to jest jedno, wielkie zamieszanie. I co ciekawe, bardziej „rozlatani” znajomi mówili mi, że tylko w Polsce są znaczki przekreślonego buta, żeby nie chodzić po taśmach. :) Faktycznie w innych krajach jakoś nie zauważyłam tego.

  • 4 listopada, 2008, 20:51

    Czasem tez Niemcy. Inni patrza zawsze totalnie zdziweni.