Króliki na cmentarzu
Jakiś czas temu miałam okazję być na Cmentarzu Komunalnym. W sierpniu cała Polska usłyszała o królikach, które tam szaleją.
Gdy po raz pierwszy usłyszałam o królikach na cmentarzu, uśmiechałam się pod nosem. Ot, urocze stworzenia, które podgryzają kwiatki albo kopią dziury w ziemi.
Złośliwie nawet twierdziłam, że ludzie, którzy oburzają się na króliki, nie pogodzili się z tym, że życie po śmierci jest brutalne – leżymy w ziemi, króliki dokopują się do nas i wyżerają nam kwiaty przy grobie.
Kiedy zobaczyłam, jak wygląda cmentarz przekopany przez króliki, dotarło do mnie, że to jest problem.
Wiele nagrobków niemal zapadło się pod ziemię, a te, które ocalały są pochylone i ozdobione kilkoma dziurami w ziemi. Króliki – choć płochliwe – spokojnie w oddali robią swoje na oczach ludzi, którzy bezradnie rozkładają ręce i już liczą, ile będą kosztowały naprawy zniszczonych elementów.
Autor wpisu:
Patrycja Kierzkowska. Rocznik 84. Od urodzenia mieszka w Toruniu.

One Comment on “Króliki na cmentarzu”
To kolejny dowód na to, że zamiast stawiać „pałace” nagrobkowe, lepsza była by zwyczajna płyta leżąca na ziemi z imieniem i nazwiskiem. Przynajmniej mnie by to nie przeszkadzało, z obopulną korzyścią, także dla królików ;-)