Na Szerokiej bez zmian
Niemal wszyscy torunianie byli zadowoleni z remontu sypiącego się deptaka tj. ulicy Szerokiej.
Nikt się chyba nie spodziewał że operacja ta przerośnie wykonawcę, MZD i innych odpowiedzialnych za ten skandal którego świadkami jesteśmy obecnie.
Dnia 11 października(!) 2008 roku popełniłem wpis Starówka 8 rano, w którym była zamieszona poniższa fotografia:

Dziś (22.03.2009) będąc na Rynku Staromiejskim, zrobiłem dwa poniższe zdjęcia:


Przypominam, że pierwsze zdjęcie było zrobione 6 miesięcy temu!
Ja wiem, że uporządkowanie tego co pod ziemią może zając sporo czasu, ale ktoś planuje te remonty i za nie odpowiada w tym mieście.
Jedyna różnica dla zirytowanego obywatela od początku tego remontu to to, że jest gorzej, rozbito nawierzchnię na odcinku od Rynku Staromiejskiego do „Empiku”.
Podobnie sprawa ma się z remontem krótkiego odcinka ul. Mickiewicza, który się ciągnie również długie miesiące i ma spore opóźnienie.
Nowy stadion żużlowy też pierwotnie miał być gotowy do 20 lutego, a nie do końca marca.
Terminów dyktowanych przez urzędników w przetargach chyba już żaden wykonawca nie traktuje poważnie, skoro można ich łatwo przekonać do tego, że natura nie pozwala na terminowe ukończenie prac. Albo urzędnicy nie są fachowcami w swoich dziedzinach i nie wiedzą ile jaka praca wykonawcza trwa.
Każda z tych opcji to skandal, chyba nie ma kto w urzędzie uderzyć pięścią w stół w takich sprawach.
A nam pozostaje psioczenie pod nosem..
Oby mostu nie budowano 5 lat dłużej niż będzie w umowie, skoro kilkaset metrów ulicy, czy deptaka przerasta naszą władzę.
Autor wpisu:
Paweł Żurawski.


